W piątek 14 sierpnia 2026 roku strażacy z Opolszczyzny zmagali się z pożarem łąk na torfowisku w Ligocie Prószkowskiej. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło o godzinie 16:50, a pierwsze zastępy potwierdziły, że ogień objął tereny w pobliżu lasu, za nadleśnictwem przy ulicy Szkolnej.
Trudna akcja gaśnicza
Pożar rozwijał się na trudno dostępnym terenie torfowiska, co znacznie utrudniało działania ratownicze. Kluczowym problemem był brak naturalnych źródeł wody w bezpośrednim sąsiedztwie. Strażacy musieli zbudować magistralę wodną o długości ponad kilometra, aby dowozić wodę ze zbiornika przeciwpożarowego. Dodatkowo, w akcji brał udział samolot gaśniczy Dromader, który wykonał kilka zrzutów wody, aby pomóc w opanowaniu ognia.
Dzięki skoordynowanym działaniom udało się szybko opanować rozprzestrzenianie ognia, jednak dogaszanie tłącego się torfu trwało wiele godzin. Zakończenie działań nastąpiło krótko po północy w sobotę 15 sierpnia.
Zaangażowane siły i pomoc lokalnej społeczności
W akcji brało udział wiele jednostek ochrony przeciwpożarowej, w tym:
- OSP Prószków (dwa zastępy: GBM Star i GBA MAN)
- JRG 1 Opole (GCBA Scania)
- JRG 2 Opole (GBA Iveco)
- OSP Źlinice-Boguszyce (GBA MAN)
- OSP Ligota Prószkowska (GBA Star)
- MDP OSP Jaśkowice (GBA Star)
Na miejscu pracował również samolot gaśniczy Dromader, należący do Lasów Państwowych. Szczególne podziękowania kierujemy do lokalnego rolnika, który bezinteresownie dostarczał wodę swoim beczkowozem, co znacząco wsparło akcję gaśniczą.
To zdarzenie pokazuje, jak ważne jest szybkie reagowanie i współpraca różnych służb oraz społeczności lokalnej w przypadku pożarów na terenach trudno dostępnych, takich jak torfowiska, gdzie ogień może tlić się przez długi czas.
Źródło: Osp Prószków
Fot. facebook.com

