Po trudnym meczu wyjazdowym piłkarze mogą cieszyć się z trzech punktów, choć sam przebieg spotkania nie należał do najłatwiejszych. Jak przyznał jeden z zawodników, początek meczu nie ułożył się po ich myśli, a rywal postawił twarde warunki.
Nerwowy początek i proste błędy
W rozmowie po meczu Paweł zwrócił uwagę na nerwowe momenty w pierwszej fazie gry. – Nie był to najpiękniejszy mecz w naszym wykonaniu. Rywal pokazał pazur. Początek nie poszedł po naszej myśli, sporo nerwowych momentów i kilka prostych błędów – ocenił. Mimo to zespół potrafił odwrócić losy rywalizacji, co zdaniem zawodnika jest ich mocną stroną.
Stałe fragmenty i mocna kadra
Kluczem do zwycięstwa okazały się stałe fragmenty gry. – Stały fragment zdecydowanie był naszą mocną stroną w tym meczu, dużo zagrożenia po rzutach różnych i wolnych – podkreślił Paweł. Dodał również, że dobrze dysponowani boczni pomocnicy potrafili zrobić różnicę na boisku. – Kolejny raz pokazaliśmy, że dysponujemy mocną kadrą – zaznaczył.
Podziękowania dla kibiców
Zawodnik nie zapomniał o wsparciu z trybun. – Chciałem podziękować kibicom za liczne przybycie – powiedział. Frekwencja na wyjeździe była dla niego ważnym czynnikiem, który pomógł drużynie w osiągnięciu celu. Mimo wygranej Paweł zwrócił uwagę na niewykorzystane sytuacje, co może być materiałem do analizy przed kolejnymi spotkaniami.
Każde trzy punkty zdobyte na wyjeździe są cenne, zwłaszcza w kontekście walki o wysokie lokaty w tabeli. Zespół z pewnością będzie chciał utrzymać dobrą passę i poprawić skuteczność w ataku.
Źródło: GKS Piomar
Fot. facebook.com

