Miniony miesiąc był pracowity dla druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Prószkowie. Od końca lipca do połowy sierpnia jednostka czterokrotnie wyjeżdżała do zgłoszeń – raz w związku z zagrożeniem na drodze, a trzykrotnie z powodu alarmów z monitoringu pożarowego.
Gałąź nad jezdnią w Ligocie Prószkowskiej
19 lipca około godziny 13:43 strażacy otrzymali zgłoszenie o zwisającej gałęzi nad jezdnią w ciągu drogi wojewódzkiej nr 414 w Ligocie Prószkowskiej. Na miejscu działania prowadzili już druhowie z OSP Ligota Prószkowska. Po kilkunastu minutach wspólnych prac zagrożenie zostało usunięte, a zastępy wróciły do swoich jednostek. W akcji brały udział dwa samochody gaśnicze: GBA MAN z OSP Prószków oraz GBA Star z OSP Ligota Prószkowska.
Trzykrotne alarmy pożarowe w Prószkowie
W dniach 31 lipca, 3 sierpnia i 10 sierpnia strażacy z OSP Prószków interweniowali przy ulicy Zamkowej w Prószkowie. Za każdym razem powodem był alarm z monitoringu pożarowego w jednym z obiektów. Po przybyciu na miejsce i dokładnym sprawdzeniu budynku nie stwierdzono żadnego zagrożenia. W dwóch przypadkach – 31 lipca i 10 sierpnia – do akcji zadysponowano również zastęp GBA Scania z JRG 2 w Opolu, co jest standardową procedurą przy alarmach z systemów sygnalizacji pożaru.
Choć wszystkie trzy zdarzenia okazały się fałszywymi alarmami, strażacy za każdym razem działali zgodnie z procedurami, sprawdzając obiekt i upewniając się, że nie ma realnego zagrożenia. Takie sytuacje pokazują, jak ważna jest czujność systemów monitoringu i gotowość służb do szybkiej reakcji.
Źródło: Osp Prószków
Fot. facebook.com

